Serwis ludzi wolnych

Szukaj z Google
Komentarze do tekstu
Wspólnie odniesiemy sukces!

[ 1 ]


Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!
Login:
Hasło:
Tre¶ć komentarza:


1. Sizar 17 stycznia 2010
10:42
Przyznam, że byłem sceptyczny wobec tego wyboru, ale ten wywiad napawa optymizmem. Pożyjem - zobaczym.
Fajny komentarz (20) (8) Bez sensu komentarz

2. carlit 17 stycznia 2010
16:17
Podoba mi się idea wystawienia przed UPR własnego kandydata w wyborach prezydenckich (nie JKM). Myślę, że warto zaryzykować i wypromować kogoś nowego.
Fajny komentarz (16) (8) Bez sensu komentarz

3. Corve 17 stycznia 2010
16:28
Nie podzielam optymizmu poprzedników... Obym się mylił.
Fajny komentarz (16) (8) Bez sensu komentarz

4. DariuszSiodłak 17 stycznia 2010
18:21
wydaje się, że na dzień dzisiejszy optymalne wyjście to zwołanie konwentu i podjęcie uchwały o rozwiązaniu UPR.
W imię szacunku dla Idei UPR.

Przypominam, że jednym z warunków założenia partii politycznych jest poparcie 1000 przyszłych członków partii.

Dziś UPR to może 100-150 osób, całkowicie zanikły wpłaty dla UPR, wszyscy totalni skłóceni,
Witczak ma problemy w prokuraturze...

Fajny komentarz (19) (24) Bez sensu komentarz

5. rzadzins 18 stycznia 2010
4:15
W 100% popieram pana Dariusza Siodłaka.
Fajny komentarz (10) (19) Bez sensu komentarz

6. Andrzej Jędrzejewski 18 stycznia 2010
9:59
DariuszSiodłak "...wydaje się, że na dzień dzisiejszy optymalne wyjście to zwołanie konwentu i podjęcie uchwały o rozwiązaniu UPR..."

Panie Darku, to zawsze można zrobić. Pytanie tylko, co to da ?

Moim zdaniem są dwie opcje: Albo nic nie robić i narzekać albo próbować jednak coś robić. A jeżeli chce się coś w kraju zmienić, to chyba jednak łatwiej postawić na nogi UPR niż zbudować kompletnie od nowa struktury nowej partii o tym samym profilu. Gdyby się jeszcze miało za sobą jakiś koszerny kapitał... Albo przynajmniej wsparcie sąsiadów ze wschodu czy zachodu... Ale w naszej sytuacji, kiedy jedyne fundusze jakimi dysponuje partia to te, które leżą w naszych portfelach a nasze istnienie przeszkadza chyba wszystkim wkoło, poczynając od rządu niemieckiego, poprzez całą rodzimą klasę polityczną i "grupę trzymająca władzę" a na "holocaust industry" kończąc wydaje się to przedsięwzięciem dość karkołomnym a co gorsze, bez żadnej gwarancji, że osiągnie się coś więcej niż jako UPR... Jak nie patrzeć, pewien potencjał to środowisko cały czas posiada i jeżeli (daj Boże) nie będzie już sabotowane od środka, to sądzę, że da się UPR postawić na nogi. :) Myślę, że warto spróbować, bo szkoda byłoby, żeby po tej stronie sceny politycznej został tylko WiP a jej prezes dalej trwonił entuzjazm i zapał ludzi dobrej woli ;)

Fajny komentarz (21) (4) Bez sensu komentarz

7. DariuszKL 19 stycznia 2010
3:00
Wydaje sie,ze ona moze uspokoic troche te rozgrzane łby w UPR.Chyba dosc juz tych wewnetrznych ataczkow pora sie zjednoczyc i dzialac.
Fajny komentarz (8) (3) Bez sensu komentarz

8. makroman 19 stycznia 2010
10:54
Armia która 20 lat nie prowadzi wojny dziecinnieje - tak powiedział Napoleon a znał się na rzeczy, Można by go strawestować - partia która 20 lat nie posiadała władzy też dziecinnieje...

Siodłak ma rację.

Fajny komentarz (5) (5) Bez sensu komentarz

9. Edi 19 stycznia 2010
11:33
UPR nie ma nic do stracenia. Rozwiązywanie jedynej partii z jasno określonym i ideologicznie stabilnym oraz przewidywalnym programem K-L u progu okresu wyborczego byłoby bezmyślną rejteradą. Jeżeli nowy prezes wykaże się zdolnością jednoczenia partii, roztropną stanowczością i bystrością umysłu ma szanse na zaistnienie w świecie polityki i wprowadzenie UPR- znanej, zreformowanej i zorganizowanej siły politycznej do walki w politycznym realu.

W polityce rozpaczliwie brakuje odpowiedzialnego reprezenta na skrzydle K-L prawicy. Sytuacja po 20 latach nowej Polski zmienia się diametralnie i mamy coraz więcej światłych i myślących młodych Polaków rozumiejących powiązania rynku. Polska M. Tacher miałaby szansę na sukces, jeśli sprosta wyzwaniom. Osobiście z przyjemnością ponownie zagłosuję na odnowiony UPR

Fajny komentarz (10) (4) Bez sensu komentarz

10. prudzki 19 stycznia 2010
15:16
Pytanie do Pani prezes i nie tylko - ile pieniędzy jest w stanie wydać UPR w mediach na uświadomienie Polakom, że UPR to nie JKM?
Fajny komentarz (4) (1) Bez sensu komentarz

11. makroman 20 stycznia 2010
2:45
Paweł - doskonale postawiony problem! BRAWO
Fajny komentarz (3) (1) Bez sensu komentarz

12. DariuszSiodłak 20 stycznia 2010
23:09
Jestem UPR-owcem z "krwi i kości"
do 1990 walczyłem "z komuną" w ramach Federacji Młodzieży Walczącej, a wcześniej KPN

www.fmw.org.pl

jako dzieciak wiele dostałem wpierdol od SB
wyrzucili mnie z LO
mam "status poszkodowanego w IPN"

ale pamiętam 1990 r.

pamiętam Kraków
ul. Floriańska, jak zbierali podpisy na JKM

pamiętam ul. Szewska, jak [dziś Mc Donald], sprzedawali pierwsze numery "Najwyższy Czas!] (dokładnie nr 19,20)


Pamiętam UPR tamtych czasów...

- lekarze (członkowie UPR)
- profesorowie UJ na spotkaniach UPR ( prof. Barbara Miklaszewska)

wiele lat wspierałem UPR,


w ciągu ostatnich 2-3 lat dałem ok 20 000 zł,


ale dziś wiem

czas TEGO UPR dobiegł końca,

choć na zawsze pozostanę UPR-owcem z krwi i kości.

.....

[chyba nikt nie nadąża w bieżących kłótniach

Fajny komentarz (7) (3) Bez sensu komentarz

13. makroman 21 stycznia 2010
3:25
Dariusz - trudno się nie zgodzić.

JKM (moim zdaniem) na początku lat 90 ogromnie zaszkodził wizerunkowi UPR (przecież była to partia sejmowa) poprzez swoje kontakty (czy może został w nie wmanewrowany) z ludźmi przedstawianymi w mediach jako skini. Resztę załatwił napływ do partii oszołomstwa - na jednym ze spotkań w Tarnowie większość czasu została zmarnowana na dyskusje o żydowskim pochodzeniu Mikkego, przy czym hołubiono świrów zamiast wywalić ich za drzwi i zając się konstruktywną pracą.

A potem było już tylko gorzej

Niestety publicystyka nie zastąpi polityki.

Fajny komentarz (5) (3) Bez sensu komentarz

14. Edi 23 stycznia 2010
12:31
Jestem dość daleko od realiów polskiej polityki i rzeczywistości UPR, ale cieszę się, że ta partia istnieje i wciąż się przepoczwarza. Nie sądzę by klęski UPR w ostatnim dwudziestoleciu były tylko efektem indolencji polityków tej partii. Jasne, że nie trafił się nam bystrzak w rodzaju Giertycha, który potrafiłby wyciągnąć ideę KL z cienia systematycznie rozpracowywanego i dołującego nas korwinizmu.

Ta partia przetrwała to wszystko i jest obecnie poza cieniem JKM. 20 lat istnienia świadczy jednoznacznie o ponadczasowości idei i potrzebie ubrania jej w twarze zdolnych polityków, którzy nie będą jej kompromitować. Nie mamy nic do stracenia. UPR nic nie zagraża na naszym skrzydle.

Fajny komentarz (5) (3) Bez sensu komentarz

15. jozek 25 stycznia 2010
15:14
to właściwie jak to było/?
uprnowysacz.blog.onet.pl
Fajny komentarz (0) (4) Bez sensu komentarz

[ 1 ]
REKLAMA


Korespondenta ostatnio sponsorują
  • Piotr M. - 100
  • Mirosław L. - 20
  • Leszek P. z Zamości - 50
  • Michał G. - 10
  • Agnieszka S. z Łodzi - 10
  • Jarosław O. z Pruszkowa - 30
  • Jan R. - 20
  • Mirosław G. z Głogowa - 20
  • ByteEater z Bielska-Białej - 10
  • Andrzej J. - 20
  • Jan S. - 10
  • Piotr N. - 100
Działamy dzięki sponsorom
Dzięki!